sobota, 20 kwietnia 2013

"O krasnoludkach i o sierotce Marysi" Maria Konopnicka


(Koszałek-Opałek)
"Ten, jak zwykle, siedział nad ogromną księgą, w której opisywał wszystko, co się od najdawniejszych czasów zdarzyło w państwie Krasnoludków, skąd się wzięli i jakich mieli królów, jakie prowadzili wojny i jak im się w nich wiodło.
Co widział, co słyszał, to spisywał wiernie; a czego nie widział i nie słyszał, to zmyślił tak pięknie, iż przy czytaniu tej księgi serca wszystkim rosły.
On to pierwszy dowiódł, iż Krasnoludki, ledwie na piędź duże, są właściwie olbrzymami, które się tylko tak kurczą, żeby im mniej sukna wychodziło na spencery i płaszcze, bo teraz wszystko drogie.
Krasnoludki tak dumni byli z kronikarza swego, że gdzie kto jakie zielsko znalazł, zaraz mu wieniec plótł i na głowę wkładał, tak, iż mu te wieńce resztę rzadkich włosów wytarły i łysy był jak kolano."

sobota, 2 marca 2013

"Koniec jest moim początkiem" Tiziano Terzani

"Należy pozwolić innym, by pozostali przy swoich wartościach, pomóc im leczyć jaglicę i poprosić, by wyleczyli nas z innej choroby, która jest o wiele bardziej groźna niż egipskie zapalenie spojówek. Nasza choroba to brak poczucia szczęścia."

"Dzieci Arbatu" Anatol Rybakow

"Będzie mu oddany ze strachu, a to jest znacznie pewniejsze niż oddanie z przekonania. Przekonania mają to do siebie, że się zmieniają, strach nie mija nigdy."

czwartek, 29 listopada 2012

"Germinal" Emil Zola

"Lecz kucharka, która zjawiła się nagle w westybulu z miną pełną rozpaczy, zatrzymała go na chwilę. Oświadczyła, że nie przyjmuje odpowiedzialności za obiad, gdyż na czwartą zamówiła u pasztetnika z Marchinnes paszteciki w kruchym cieście i do tej pory na nie czeka. Na pewno pasztetnik zawieruszył się gdzieś po drodze, zląkłszy się tych bandytów. A może splądrowali mu wózek. Wyobrażała sobie brzuchy trzech tysięcy nędzarzy domagających się chleba. W każdym razie woli uprzedzić pana dyrektora, że prędzej wyrzuci cały obiad pod blachę, niż miałaby go zepsuć z powodu rewolucji."

piątek, 6 kwietnia 2012

"Listy przeciwko wojnie" Tiziano Terzani

"Prawda o tej wojnie wydaje się tak niewyrażalna, że musi być bez przerwy opakowywana, "zarządzana", musi być obiektem sprytnej kampanii marketingowej. Ale taki właśnie stał się nasz świat: reklama zajęła miejsce literatury, slogany poruszają nas bardziej niż wersy poezji. Jedynym sposobem, żeby się temu nie dać, jest obstawianie przy samodzielnym myśleniu i, przede wszystkim, własnym sumieniu."

wtorek, 3 kwietnia 2012

"Dobranoc, panie Lenin!" Tiziano Terzani

"U stóp pomnika widnieje napis:"Raz zatknięta rosyjska flaga nigdy nie zostanie opuszczona". Niegdyś pod tym zdaniem umieszczone było imię jego autora, ale bolszewicy już pół wieku temu zadbali, żeby je usunąć. A było to imię cara Aleksandra."

"Kiedy, tłumacząc, czyta "Sekretaria Komitetu Centralnego", brzmi to, jakby mówił "Siedziba świętego Piotra".